Kiedyś spotkałam się z opinią, że ubrania mają energię swoich byłych właścicieli. Niewyobrażalne.
Wystylizowałam dziś syna. W domu lubimy to określenie,
trochę się z niego nabijamy.
No, więc założyłam mu ciepłą zieloną bluzę gapa,
kremowe spodnie, buty nike i czapkę z daszkiem fajnie pasującą do spodni. Do
tego syn dorzucił sobie szalik w paski. Jest mały, ale w kwestii ubioru bardzo
stanowczy. Lubię, kiedy wygląda jak człowiek, jak większość z nas. Spodnie z
misiami zostawiam mu do spania.
Sieciówki są sprzymierzeńcami, ale second handy są prawdziwymi przyjaciółmi. Żeby zapewnić was o tym, że naprawdę warto to obalam
tezę o duszy sruszy w kawałku bawełny. Dobre detergenty pozbawią energii każdej
szmatki. Do tego dorzucam argument drugi; takiej jakości w tak dobrej cenie nie
ma nigdzie! No i trzecia sprawa, jeśli ktoś lubi dobre marki to w lumpeksach
jest naprawdę to, co najlepsze. A jako dowód załączam najnowsze perełki!
![]() |
| ralph lauren, tommy hilfiger oraz miłe sieciówki: gap, next, h&m |
I nie chodzi tu o snobizm.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz